piątek, 11 listopada 2011

U babci

hejka... to znowu ja :) tym razem znów jestem u mojej babci w Kolonii Promnej. Lea( niestety musiała zostać sama w domu :( Ale jest moja mama i wychodzi z Leą na spacerki... lecz puszcza ją bez smyczy bo Młoda się tylko jej słucha i nie ucieka jej a to pod tramwaj albo na ulicę jaki mi :( Już  2 razy uciekła mi z domku i ją goniłam... gdyby za 1-szym razem nie złapała jej pani to przejechałby ją tramwaj ;( Bardzo się o nią martwiłam... chyba łatwo to wywnioskowac :P A ja poszłam tylko śmieci wyrzucić :( No ale to było w wakacje i staram się w ogóle o tym nie myśleć.

2 komentarze:

  1. Dobrze, ze nic jej sie nie stalo, gdy ci wtedy uciekla :)

    Ps. Milego wypoczynku u babci :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ostatnio też wyszłam z Dyziem i mi się zerwał ze smyczy .. Zaczął gonić takiego dużego psa .. tak się bałam , że go pogryzie , ale udało mi się złapać Dyźka .. On jest taki mały i taki zaczepny :D

    OdpowiedzUsuń